Nie, nie moje. Jakiś czas temu, w sumie dawno to było, mój Przyjaciel wspomniał, że chce przywdziać habit. Jako świecka osoba przystępująca do Zakonu Dominikanów. Czas sobie płynął, on robił swoje i nim się spostrzegłem zaprosił mnie na swoje obłóczyny. Już za tydzień? Szok.
30 kwi 2018
21 lut 2018
Dwa lata Biblii...
...mojej Biblii oczywiście, bo otrzymałem ją w prezencie na początku 2016 roku. Tak spojrzałem na ostatnią stronę i zdałem sobie z tego sprawę.
Co się przez ten czas wydarzyło? Dbam o nią, jak umiem. Własnoręcznie oprawiłem, dodałem paginatory i zakładki, trzymam w dodatkowym pokrowcu... Ale to nieważne! Przede wszystkim ją czytam.
Co się przez ten czas wydarzyło? Dbam o nią, jak umiem. Własnoręcznie oprawiłem, dodałem paginatory i zakładki, trzymam w dodatkowym pokrowcu... Ale to nieważne! Przede wszystkim ją czytam.
6 lis 2017
Msza trydencka...
Miałem wczoraj okazję uczestnictwa w tytułowym wydarzeniu. Przyznam na samym początku, że uczucia mam mieszane (z przewagą pozytywnych). Msza taka różni się mocno od nabożeństw, w jakich do tej pory brałem udział. Odprawiana po łacinie, zawiera mnóstwo znaków i symboli, których znaczenia oczywiście nie znam. Wiem natomiast, że jest w tym wszystkim pewien magnetyzm. Mnóstwo kadzidła, przejść, gestów, ukłonów.
22 paź 2017
Nocne uwielbienie
Byłem tam rok temu (o czym pisałem tutaj >>), a i w tym było mi dane. Wcale nie planowałem, nie miałem tego w głowie, nie zwróciłem uwagi na wydarzenie. Pan jednak uznał, że to miejsce i czas dla mnie, dlatego sobotniego wieczora, około dwudziestej, skierował me oczy na konferencję Serce Dawida. Podobnie, jak w ubiegłym roku między pierwszym, a drugim dniem, odbywała się całonocna modlitwa.
19 sty 2017
Obraz pt. szturm
Tak go sobie nazwałem, bo... kto mi zabroni? Poza tym, potrzebowałem tu jakiegoś tytułu. Czas akcji - wtorkowa modlitwa w językach. Dobra, malujemy: Po prawej rośnie las. Taki bór pradawny, który stoi dumnie na wzgórzach. Oddala się jednak, bo oto po nich pędzi zbrojna armia na koniach. Gnają coraz szybciej i szybciej. I tak trwa ten obraz i trwa, a ja go po prostu widzę. Po dłuższej chwili do tego, co wzrokowe, dołączają odczucia fizyczne. Są bardzo wyraźne, realne i wiążą się z bólem.
6 sty 2017
Dwa obrazy...
...a właściwie historie przed oczami miałem. Stało się to w czwartek podczas modlitwy w językach. Najpierw było długo nic, aż nagle ujrzałem dawnego woja okrytego skórą, który w lewej ręce dzierżył tarczę, a w prawej miecz. Szedł on niespiesznie przez las i był raz po raz atakowany. Wilki odrzucał za pomocą tarczy, a postaci podobne do ludzi, mieczem. Choć nie do końca, bo nie używał ostrza do zabijania, a jedynie do wystraszenia napastników. To wystarczało. W pewnym momencie w jego towarzystwie pojawiła się niewiasta w długiej szacie i spiczastej czapce. Od tej chwili szli i szli razem. Wreszcie rozbili namiot, rozniecili ogień i... Koniec obrazu.
5 sty 2017
Bóg uspakaja...
Zaplanowałem na wczoraj Wieczór Uwielbienia w towarzystwie Społeczności Chrześcijańskiej Południe. Wszystko pięknie i ładnie, bo jak już kiedyś wspominałem "uwielbiam uwielbiać". Około południa zacząłem się czuć dziwnie. Ogarnął mnie niepokój, zaczęły wzmagać się nerwy, jakieś emocje niefajne...
29 gru 2016
Społeczność Chrześcijańska Północ - Kościół, jakich mało...
Uwielbiam ten Kościół. Od pierwszego momentu, gdy się w nim znalazłem. Jest spory i ciut mało kameralny, ale moc jaka się przez to uwalnia jest niesamowita. Spora sala wypełniona ludźmi głodnymi uwielbienia naprawdę robi wrażenie. Pamiętam, jak wszedłem tam po raz pierwszy...
27 paź 2016
Księga Mądrości o mnie i o Tobie...
Czytam właśnie Księgę Mądrości i wśród wielu słów, poniższe najbardziej rzuciły mi się w oczy. Potwierdzają wszak one, że Bóg mnie kocha i nie widzi zła we mnie. Karze łagodnie za grzechy, bym miał czas i szansę się nawrócić, grzech odrzucić. Otacza mnie opieką, bo jestem stworzeniem powstałym dla dobrych celów, stworzonym przez Pana od serca, nie dla nienawiści. Co jednak najważniejsze... nie jestem jedyny, z Tobą jest podobnie!
25 paź 2016
Uwielbiam uwielbiać...
O uwielbienie Pana oczywiście mi chodzi, z którym spotkałem się po raz pierwszy u zielonoświątkowców w Krotoszynie (chyba). Zwariowałem wtedy i trzyma mnie do dzisiaj. Jest to dla mnie jeden z najpiękniejszych momentów. Na wszystkich nabożeństwach i wszelkich innych spotkaniach, ta chwila trafia do mnie najbardziej. Zdarza mnie się czegoś nie zapamiętać, nie móc się skupić, nie rozumieć jakiegoś słowa, ale uwielbienie działa na mnie zawsze.
22 paź 2016
Fenomen Biblii...
...naprawdę mnie zadziwia. Jak wspomniałem już w tekście o moim nawróceniu, książka ta była jedynym drukiem, jaki docierał do mnie w szpitalu psychiatrycznym. Niczego innego nie byłem w stanie zrozumieć, ani zapamiętać. Książki, artykuły, cokolwiek - wodziłem po nich wzrokiem i nic z tego nie wynikało. Po przeczytaniu choćby dwóch zdań mogłem wrócić i czytać od nowa nie wiedząc, że to już powinienem znać. Z Biblią było inaczej. Ponadto, od momentu gdy ją dostałem, poczułem, że chcę czytać. Takie własnie miałem pragnienie.
19 paź 2016
Moje nawrócenie...
Moje nawrócenie nastąpiło około rok temu (w 2015 roku), na przełomie października i listopada 2015 roku. Miało ono oczywiście miejsce w momencie ogromnego kryzysu. Od jakiegoś czasu piłem od nowa i z godziny na godzinę było ze mną gorzej. Nie tylko ze mną, bo ludzie dookoła cierpieli pewnie bardziej. W tamtych chwilach marzyłem o śmierci. Pragnąłem się zapić i niczego już nie widzieć, nie czuć, nie mieć...
17 paź 2016
Boski power...
Dzisiaj nie będzie typowego cytatu, tylko moje przemyślenia na temat Bożej Mocy, którą niejednokrotnie odczuwam. Szczególnie jest to silne, gdy nie pozostaję sam tylko łączę się z jakąś społecznością. Najświeższy tego przykład miałem ostatnio wśród Społeczności Chrześcijańskiej Północ, która organizowała One Hope Warsaw.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













